Data dodania: 22-06-2016

Kupa śmiechu

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

 

1. Appka iFart to niezbędnik żartownisia. Puszcza bąki na zawołanie.
2. Wykonana zaskakująco dobrze, jak na pierdzącą zabawkę.
3. Posiada kilka funkcji m.in. Minutnik i dyktafon.

Katalog bąków zawsze pod ręką

 

Program iFart zasługuje na miano oficjalnej aplikacji najdalszych odmętów Internetu. Oferuje nam pełną gamę brzmień bąków, pierdów, wiatrów i cichych zabójców. W jakim celu? Rozrywkowym – zakładając, że bawią was te klimaty. Zapewne wielu pamięta “poduszkę-pierdziuszkę” ze szkolnych czasów, którą największy kozak z klasy podrzucał na fotel nauczycielki. Aplikacja iFart to nowoczesna wersja tejże zabawki i z pewnością znajdzie się dla niej miejsce na telefonie niejednego młodego żartownisia.

Nie byle gówno

 

Interfejs jest zrobiony zbyt dobrze, jak na aplikację służącą do puszczania bąków – dopracowany graficznie, czytelny, tu i ówdzie okraszony wyważonym humorem. Trzymamy kciuki, aby twórcy zainwestowali swoją pracę i talent w bardziej ambitne projekty. Choć nie chcemy tego robić, to należy w kilku słowach powiedzieć o jakości dźwięku. Ludzkie niedoskonałości brzmią bardzo dobrze… Na tyle dobrze, na ile może brzmieć pierdzenie.

Osobliwa symfonia

 

Jesteśmy pod dużym wrażeniem ilości brzmień, którymi raczy nas program. Ponad trzydzieści smrodliwych dźwięków daje pewność, że znajdziemy coś odpowiedniego na każdą okazję. Nie mniej zabawne są nazwy poszczególnych bąków – Predator, Silent But Deadly albo Brown Mosquito. Twórcy wiedzą o tych sprawach naprawdę wiele. Za niecałego dolara możemy kupić paczkę kolejnych “melodii”. Sami zadecydujcie czy warto.

‘Gówne’ funkcje

 

Appka, oprócz wydawania wątpliwej urody dźwięków, oferuje kilka innych funkcji. Dla tych, którzy nie są usatysfakcjonowani stworzonymi przez twórców pierdami, istnieje możliwość nagrania własnych bąków. Stworzone dzieła możemy w każdej chwili odsłuchać za pomocą aplikacji. Kolejna funkcja to minutnik. Po upływie wyznaczonego czasu smartfon zacznie prykać wybranym dźwiękiem. Najciekawszą opcją jest jednak “Security Fart”. Po jej wybraniu musimy położyć telefon na płaskiej powierzchni, a następna osoba, która podniesie urządzenie wyzwoli, jak nie trudno się domyślić, soczystego bąka.

Aplikacja iFart budzi skrajnie różne emocje. Z pewnością znajdzie swoich amatorów, którzy z jej pomocą będą wywoływać rumieńce na twarzach swoich ofiar. Abstrachując od przeznaczenia aplikacji, jej wykonanie stoi na dobrym poziomie. Darmową appkę pobierzecie na smartfony i tablety z Androidem i iOS. Nie pytamy, po co wam ona.

Metryczka

 

Szkolni żartownisie z pewnością docenią kunszt z jakim aplikacja iFart udaje odgłosy pierdzenia. Kilkadziesiąt najróżniejszych… tonów gwarantuje, że każdy znajdzie swój ulubiony. Minutnik, czy “Security Fart” to dodatkowe opcje, które pomogą wykręcić komuś niezły kawał.

Ocena ogólna: 6

Pomysł: 5

Interfejs: 8

Użyteczność: 4

Screeny z aplikacji na telefonie