Data dodania: 16-11-2015

Powrót legendy

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Powrót klasyka

Są takie rzeczy, których nie chciałoby się zmieniać, a jedynie wciąż wracać do ich oryginalnych wersji. Prawdą jest, że wszelkiego rodzaju remake’i i sequele powstające na podstawie dawnych klasyków nieczęsto cieszą się uznaniem odbiorców. Tak było na przykład z filmem „Thunderbirds” (kontynuacją legendarnego brytyjskiego serialu lat 60.) czy koloryzowaną wersją radzieckich „17 mgnień wiosny”. Czy twórcom Icy Tower 2 udało się uniknąć podobnego losu?

Rozgrywka

W grze ponownie wcielamy się w legendarnego Harolda the Homeboy’a. Redesign postaci odświeżył nieco jego klasyczne wdzianko i niebieską czapkę, a ponadto wyposażył go w nos czerwony jak po całonocnej libacji. Ale esencja gry pozostała niezmieniona – musimy skakać po platformach i dotrzeć jak najwyżej, zanim zapadające się piętra wieży zafundują nam długi lot w dół.

Nowości

Sequel nie byłby sequelem, gdyby gra nie wprowadziła do mechaniki kilku ulepszeń. Mamy więc monety (złote, czerwone i zielone, o różnej wartości), różnorakie bonusy, boostery oraz tajemnicze kostki lodu. Wszystko to ma za zadanie ułatwić nam grę i przedłużyć jej żywotność, bo wspomniane ulepszenia kupujemy właśnie za zbierane w wieży monety. Mamy ponadto nowe rodzaje platform: ruchome, drewniane (zapadają się po pierwszym skoku) i piętra-trampoliny.

Sequel vs. oryginał

Gra bez wątpienia jest łatwiejsza od oryginalnej wersji. Dzięki bonusom takim jak Parasol możemy bez wysiłku pokonać nawet kilkadziesiąt pięter. Co więcej, Icy Tower 2 oferuje również ulepszenia samej wieży, np. w postaci podwyższenia piętra startowego oraz Skrzydła Ratunkowe – piekielnie droga opcja pozwalająca na „zmartwychwstanie” Harolda po nieszczęśliwym upadku.

Gadżety i dodatki w grze

Szeroki wachlarz strojów (osobno kupowane koszule, spodnie i nakrycia głowy), rozdzielenie bonusów na kilka poziomów (każde ulepszenie podwyższa sprawność i wydłuża czas działania) oraz ich wygórowane ceny sprawiają, że w Icy Tower 2 trzeba pograć naprawdę długo, by odblokować wszystkie opcje. Po kilkudziesięciu minutach spędzonych z grą widać wyraźnie, że był to zabieg służący sztucznemu wydłużeniu żywotności gry (podobnie jak wprowadzenie kolekcji „rzadkich statuetek” ukrytych w kostkach lodu).

Grafika i oprawa muzyczna

A grafika i muzyka? Brak już charakterystycznej ścieżki dźwiękowej z oryginału. Tutaj dostaliśmy nużący, „cukierkowy” soundtrack, który po krótkim czasie kłuje w uszy i aż błaga o wyłączenie. Podobne wrażenie sprawia grafika – dziecinna i bardzo kolorowa. Tej niestety dezaktywować się nie da.

Kiedy na początku XXI wieku Harold podbijał pecety tysięcy ludzi, Icy Tower było grą znacznie mniej złożoną, ale wydawać by się mogło, że w tym właśnie leżała jej największa siła. „Dwójka” w dużym stopniu zatraciła klimat oryginału. Można pograć, ale… to już nie to samo! Przekonać się możecie zupełnie za darmo. Gra dostępna na platformę Android i iOS.

Screeny z gry na telefonie