Data dodania: 04-11-2015

Rakiety powietrze – woda

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Powrót do przeszłości

Kto z nas nie grał w statki w młodości? Warcaby, chińczyk, scrabble i statki. Ratunek każdego deszczowego wyjazdu do Jastarni. Statki przychodziły z pomocą także na ciągnących się w nieskończoność lekcjach polskiego, gdy nic poza zeszytem nie mogło znajdować się na ławce. Jeśli położymy nasze tablety na płasko i będziemy po nich pisać od czasu do czasu, uda nam się zagrać także w Sea Battle od developerów z firmy BYRIL.

Klasyk w wersji digital

Nie wchodźmy w szczegóły rozgrywki, bo chyba dla wszystkich jest to oczywiste. Dziesięć rzędów, dziesięć kolumn i minimalnie dwadzieścia strzałów (jak jesteś farciarzem). W trybie klasycznym rozrywka nie różni się niczym od pierwowzoru. Trochę wieje nudą i trąci myszką.

Dodatkowy arsenał i urozmaicona rozgrywka

Na ratunek przychodzi jednak Advanced mode. Poza pojedynczymi strzałami dostajemy możliwość rozszerzenia naszego arsenału. W sklepie tuż przed rozgrywką za sto wirtualnych dolarów możemy dokonać zakupu nowych maszyn wojennych. Do dyspozycji dostajemy: bombowiec (który zrzuca pięć bomb na obszar rozmiarów 3×3), rakiety, które lecą wzdłuż określonego rzędu i niszczą pierwszy napotkany cel, działa przeciwlotnicze, radar odkrywający fragment pola przeciwnika, miny i broń niespodziankę oparzoną znakiem skażenia radioaktywnego. Zmienia to rozgrywkę zupełnie. Nie jest to już ta sama nudna gra, gdzie często przypadek brał górę nad sprytem i strategią. Teraz to właśnie te umiejętności wyłonią zwycięzcę. Czy mimo zmian wciągnie na długo? Na bardzo długo raczej nie, ale kilka godzin dobrej zabawy mamy jak w banku.

Rozbudowane tryby gry

Zwycięzcą, jak i przegranym możesz zostać ty, urządzenie mobilne , twój kumpel lub nieznajomy z Internetu. Zależy, na który tryb gry się zdecydujemy. Jeśli wybieramy potyczkę z maszyną, możesz liczyć na fory tylko na najłatwiejszym poziomie. Advanced mode + hard mode to naprawdę zabawa dla inteligentnych. Jeśli chcesz obniżyć loty, zagraj ze znajomym. Możemy to uczynić w dwóch różnych wersjach: grając na jednym urządzeniu (opcja dla desperatów z zalanego deszczem pola namiotowego) lub przez bluetooth, która jest rewelacyjna – niby nic rewolucyjnego, ale sprawia niesamowicie dużo satysfakcji, gdy widzimy rzednącą minę przyjaciela, który trafił na minę. Bosko! Możemy również grać przez Internet, ale to nie to samo. Niebieski ząb wygrywa.

Dźwięki w grze

Dźwięk najlepiej wyłączyć jak najszybciej – plusk wpadającego do wody pocisku, a to dźwięk, który będziecie słyszeć najczęściej, jest irytujący. Podkładu muzycznego brak, więc niczego w ten sposób nie stracimy. Oprawa graficzna w Sea Battle ma stylem przypominać zeszytową wersję statków. Jest ok, nic więcej.

Klasyka nie umiera nigdy

Sea Battle to w zależności od sposobu rozgrywki to stara i trochę nudnawa gra na zabicie czasu lub też zupełnie nowa wciągająca gra strategiczna. Jeśli nowy arsenał możliwości otworzymy razem z dobrym znajomym, to satysfakcja jest gwarantowana. Ani dźwięk, ani grafika nie powalają. Nie muszą. Sea Battle to całkiem solidna pozycja. Na Androida, iphone’a i ipada, za darmo.

Screeny z gry na tablecie