Data dodania: 19-05-2016

Dzieło surrealizmu

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

1. Ignatius jest grą wyjątkową niemal pod każdym względem.
2. Ciekawa, dobrze opowiedziana historia to ważny element produkcji.
3. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Jest fantastyczny.

To pełnoprawny tytuł

Takich gier jak Ignatius nie ma wiele. To nie kolejna popierdółka, którą uruchamiamy podczas długiej podróży autobusem, lecz poważny tytuł o niepodrabialnym klimacie. Wcielamy się w bohatera, który w dziwnych okolicznościach zostaje przeniesiony do tajemniczego, surrealistycznego świata. Aby dowiedzieć się, co tak naprawdę się stało będziemy musieli wykazać się zręcznością oraz umiejętnością logicznego myślenia. Dwuwymiarowy, platformowy świat skrywa wiele zagadek, których rozwiązanie wcale nie będzie takie proste.

Nie jest kolorowo

 

Grafika, choć stoi na bardzo dobrym poziomie, służy do czegoś więcej niż cieszenie oczu – tworzy fantastyczny klimat. Czarno-białe kolory z malutkimi, jaskrawymi akcentami, wraz ze świetnie zaprojektowanymi poziomami pozwalają nam poczuć się, jakbyśmy zamieszkali w obrazie, a nawet umyśle Salvadora Dalego. Nie mniej ważnym elementem tworzącym oryginalny świat jest ścieżka dźwiękowa. Budząca niepokój, nieco psychodeliczna melodia pasuje do reszty niczym gin do toniku.

Bez spoilerów

 

Pisanie o fabule w kontekście gry na telefon to coś, czego nie mamy okazji robić zbyt często. Historia w grze Ignatius nie jest może tak porywająca i wielowątkowa, że ktoś wpadnie na pomysł zrobienia filmu na jej podstawie, ale mimo wszystko wciąga i interesuje. Ciekawym elementem jest też możliwość zbierania rozsianych po poziomach fragmentów księgi, dzięki czemu możemy lepiej poznać historię tajemniczego bohatera Vigo. Fabuła nie jest “zapchajdziurą”, która nieudolnie próbuje wytłumaczyć nam po jaką cholerę biegamy i skaczemy po dziwnym świecie, lecz stanowi ważny element gry.

Świat pełen niebezpieczeństw

 

O tym, że świat gry jest tajemniczy już wiemy, ale jest także miejscem niebezpiecznym. Walka nie jest największą umiejętnością bohatera, więc przed wszelkimi rodzajami przeciwników będziemy musieli uskakiwać i uciekać. Skoro już o oponentach mowa, to pozytywnie zaskakuje ich różnorodność – poczynając od nieprzyjemnych kruków i szczurów, a na bliżej niezidentyfikowanej, skaczącej kupie kończąc. Zmierzymy się także z bossami, których pokonać można jedynie w konkretny sposób, mogący wymagać od nas ruszenia głową. Zagadki logiczne są dobrze wyważone – ani zbyt banalne, ani przekombinowane. Cieszy też fakt, że twórcy szanują inteligencję gracza i nie sypią poradami.

Kwestie techniczne

 

Jeśli nie jesteście przekonani do grania na smartfonie ze względu na trudne sterowanie, to Ignatius wychodzi naprzeciw waszym obawom. Kontrolowanie postaci jest bajecznie łatwe i już po kilku minutach będziecie śmigać niczym na padzie. Twórcy oprócz klasycznych przycisków oferują także alternatywny sposób sterowania za pomocą przeciągnięć palcem po ekranie. Taki bonusik.

Małym mankamentem produkcji jest brak check pointów, czyli miejsc automatycznego zapisu. W razie porażki zaczniecie więc grę od tego momentu w którym ostatni raz dokonaliście ręcznego zapisania stanu gry. Trzeba się do tego przyzwyczaić.

Ignatius to tytuł innowacyjny, jeśli chodzi o smartfony. Darmowa gra została całkowicie spolszczona, dzięki czemu nawet najmłodsi bez przeszkód zrozumieją tę ciekawą historię. Tak jak pisaliśmy na początku – takich gier na telefony nie ma dużo. Choćby już z tego powodu warto się produkcją zainteresować. Nie pożałujecie. Chwytać za telefony i tablety, byle z Androidem i grać!

Podsumowanie

 

Ignatius to darmowa gra logiczno-zręcznościowa. Barwne postacie, tajemniczy świat i wciągająca historia to tylko mała część tego klimatycznego tytułu. Na smartofony niewiele jest tak dopracowanych produkcji.

Ocena ogólna: 9/10

Pomysł: 8/10
Grafika: 9/10
Grywalność: 9/10

Screeny z gry na tablecie