Data dodania: 17-08-2016

Kreskówkowe wojny

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

1. Pod dziwnym tytułem diep.io kryją się walki rysunkowych czołgów.
2. Gra wydaje się banalna, ale może wciągnąć.
3. Niestety, w diep.io jest kilka niedoróbek uprzykrzających rozgrywkę.

Każdy, kto pamięta granie w piłkę nożną, statki czy kółko i krzyżyk na kartkach zeszytu w kratkę, z pewnością uśmiechnie się na widok diep.io — jest to gra zrealizowana w bardzo prostej, wręcz geometrycznej stylistyce. Rozgrywka toczy się na arenie przypominającej zeszyt w kratkę, natomiast wszystkie obiekty (czołgi i przeszkody) mają proste, geometryczne kształty i spokojne, raczej pastelowe kolory.

Prosta grafika i prosta gra?

W takiej stylistyce odnalazłby się niejeden miłośnik nieskomplikowanych graficznie gier, bo otoczenie w diep.io naprawdę może być przyjemne dla oka. Podobnie jest z samą rozgrywką, która nie należy do najbardziej złożonych — chodzi o sterowanie naszym czołgiem i niszczenie nieruchomych przeszkód bądź całkiem ruchomych przeciwników (czołgów innych graczy, którzy grają na tej samej arenie). Za unicestwione cele awansujemy oczywiście na kolejne levele, co wiąże się z możliwością wprowadzania ulepszeń w naszym pojeździe.

Wiele wariantów rozwoju

Po chwili gra okazuje się nieco bardziej skomplikowana, bowiem mamy aż osiem kategorii, które możemy w naszym czołgu ulepszyć — pojawia się więc dobrze znane graczom pytanie, w co inwestować najpierw? Czy zwiększyć prędkość czołgu kosztem opancerzenia? A może najważniejsza jest prędkość wylotowa pocisku?

Przed kolejnymi wyborami gracz staje, gdy musi zdecydować o specjalizacji swojego czołgu — przez pierwsze 15 leveli gra odbywa się na „zwykłym” pojeździe, następnie pojawia się kilka wariantów, takich jak snajper, karabin maszynowy czy podwójna lufa. Wyboru nie da się cofnąć, więc musi być przemyślany.

Łyżka dziegciu 

Brzmi jak fajna gra, która zapewni nam chwilę oddechu w oczekiwaniu na autobus? Chyba tak. Ale tutaj należy wspomnieć o największej wadzie diep.io, jaką jest sterowanie. Odbywa się ono za pomocą dwóch joysticków, przy czym jeden odpowiada za poruszanie się po mapie, a drugi za prowadzenie ognia. Nie da się ukryć, że jest ono po prostu niedopracowane, a sprawne granie wymaga od przeciętnego użytkownika sporo praktyki. 

Kolejną znaczącą wadą jest brak muzyki. Gra w całkowitej ciszy bardzo rzadko należy do przyjemnych, dlatego też dziwi fakt, że diep.io jest pozbawione jakiejkolwiek ścieżki dźwiękowej. A ta przydałaby się bardzo, bo walki czołgów — nawet rysunkowych — w której jednocześnie bierze udział wielu graczy, na pewno są czymś emocjonującym.

Odgrzewany pomysł

Pomimo całkiem ciekawej mechaniki rozwoju czołgu i łatwej w odbiorze grafiki, diep.io nie jest niczym nowym. Podobne gry znane są szerokiej publiczności już od co najmniej kilku lat. Niestety, diep.io krwawi opisanymi powyżej niedoróbkami, które nieco odbierają możliwość czerpania przyjemności z gry. 

Nie zmienia to jednak faktu, że dla miłośników prostych, szybkich gier, diep.io to wciąż ciekawa propozycja. Przy odrobinie samozaparcia można nauczyć się sterowania na tyle, by gra nie była uciążliwa. I oczywiście, niszczyć dzięki temu wszystkie czołgi na planszy. 

Metryczka

Jest jednak nadzieja na to, że usunięcie usterek zapewni diep.io status dość porządnej produkcji. Powód jest jeden — zabawa toczy się w sieci, a nic nie elektryzuje atmosfery bardziej, jak rywalizacja z żywymi przeciwnikami. To sprawia, że każda rozgrywka jest inna i że chce się do gry wracać, chociażby po to, by przetestować nowe strategie. Mamy więc już pewną bazę, na której może wyrosnąć coś fajnego.

Ocena ogólna: 6

Pomysł: 6

Grafika: 7

Grywalność: 6