Data dodania: 26-01-2017

Minecraftowa łamigłówka

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Dużo było gier osadzonych na platformach w rzucie izometrycznym, w których przesuwając palcem do przodu, do tyłu, w lewo bądź w prawo wysyłamy naszego bohatera (bądź cokolwiek innego, czym sterujemy) o jedno pole w danym kierunku. Looty Dungeon jest jedną z nich. Różni się jednak od klasycznych „labiryntowych” łamigłówek stopniem rozbudowania i pomysłem.

Wtrąceni do lochów

 

Cała gra osadzona jest w wyraźnie średniowiecznych klimatach z domieszką fantasy, bowiem wśród grywalnych bohaterów znajdują się m.in. rycerz, łucznik czy mag. Widać też tutaj szczyptę humoru, bowiem na przykład bohaterski rycerz nosi przydomek Sir Tarczolot. I to właśnie on jest podstawową postacią — inne można odblokować dopiero po pewnym czasie.

 

Postaci oprócz wyglądu różnią się też naturalnie innymi cechami, takimi jak siła ataku czy ilość żyć. A tych można potrzebować sporo, bowiem w lochach, które musimy przejść, czyha wiele niebezpieczeństw.

 

W Looty Dungeon każdy poziom składa się z kwadratowych pól, przy czym stosunkowo niewiele z nich to miejsca całkowicie puste, na których można bezpiecznie stanąć. Często zdarzają się pola zawalające się, najeżone kolcami, czy zagrożone atakiem mechanicznych ostrzy z sąsiedniego kwadratu. Do tego lochy wypełnione są różnymi potworami, ale również — jak na rycerską epopeję przystało — skarbami, które możemy zebrać. Warto dodać, że praktycznie wszystko — od designu postaci po wygląd poziomów — wyraźnie wzorowane jest na „kwadratowej” stylistyce Minecrafta.

Skacząca rozgrywka

 

Każdy poziom posiada naturalnie wyjście, które zamknięte jest do momentu zlikwidowania wszystkich potworów. W międzyczasie musimy uważać, by np. nie nadziać się na wyżej wspomniane kolce i zbierać monety. Jeśli nasz bohater zostanie zraniony, traci jedno życie, a po utracie wszystkich, musi spróbować jeszcze raz.

 

Usprawnieniem rozgrywki są również misje — zadania do wykonania w stylu zabicia odpowiedniej ilości potworów czy przebycia odpowiedniego dystansu. Za wypełnienie każdej misji czeka naturalnie sowita nagroda. Ważne jest, że postaci różnią się pomiędzy sobą sposobem walki (oczywiście na samym początku nie ma to znaczenia, gdyż do naszej dyspozycji jest tylko Sir Tarczolot). Np. rycerz atakuje z bliska, łucznik używa strzał, natomiast druid — dystansowych zaklęć. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.

Lochy nie takie niebezpieczne

 

Spora część poziomów w Looty Dungeon nie jest tak trudna, jak się może na początku wydawać. Fakt, że 80% planszy najeżone jest ruchomymi kolcami nie musi od razu oznaczać, że nie da się wyjść z tej opresji bez szwanku. Naturalnie miłośnicy wyzwań też znajdą coś dla siebie (na poziomach z bossami), ale poziom trudności sprawia, że Looty Dungeon może stanowić również niezłą rozrywkę dla młodszych graczy.

 

Na pewno atrakcyjna jest ilość dostępnych bohaterów (ponad 20). Odblokowanie ich wszystkich stanowi nie lada wyzwanie (choć niecierpliwi mogą kupić dostęp do nich za prawdziwe pieniądze).

Podsumowanie

 

Looty Dungeon wykorzystuje sprawdzony pomysł, ale czyni z niego niecodzienną przygodę. Gratka dla fanów Minecrafta, z racji klimatu i wyglądu, ale również dobra propozycja dla miłośników zagadek logicznych z elementami walki. Całość do pobrania na iOS i Androida zupełnie za darmo.

Ocena ogólna: 8
Pomysł: 7
Grafika: 8
Grywalność: 8

Screeny z gry na telefon