Data dodania: 10-01-2017

Zostań średniowiecznym osadnikiem

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Każdy z nas choć raz grał w jakąś grę ekonomiczną — takich tytułów było mnóstwo i pozwalały zarządzać praktycznie wszystkim: od miasta, przez linie lotnicze, restaurację aż po najbardziej egzotyczne propozycje w stylu egzotycznych hoteli. Tym razem na telefonach komórkowych wylądowała gra osadzona w realiach średniowiecznych.

Jak na komputerze

 

Od razu po odpaleniu gry na myśl przychodzi słynna seria gier „The Settlers”. Co tu dużo mówić — klimat jest podobny. Trudno zresztą o trafniejszy wybór, bowiem średniowiecze to temat, który interesuje całą rzeszę graczy, a poza tym jest bardzo głęboki i daje twórcom szerokie pole do popisu jeśli chodzi o scenariusze czy dostępne budynki.

 

Już pierwszy rzut oka na menu i listę oferowanych scenariuszy czy kilka pierwszych minut spędzonych na samouczku prowadzi do budującego wniosku — Townsmen to gra rozbudowana i obliczona na dłuższą rozgrywkę. Samego tutoriala nie da się ukończyć w mniej niż 20-30 minut, co świadczy pozytywnie o skali produkcji — zwłaszcza w porównaniu do innych gier na komórkę, gdzie opanowanie zasad to kwestia sekund.

 

Pod niektórymi względami Townsmen naprawdę przypomina pełnokrwiste strategie komputerowe. Oczywiście tylko pod niektórymi, bo naturalne jest, że pewnych elementów z peceta na smartfona po prostu przenieść się nie da (a przynajmniej jeszcze nie teraz). Przyjrzyjmy się więc bliżej temu, co oferuje gra.

Budowa i rozwój

 

W praktyce Townsmen nie zaskakuje mechaniką. Jest strategią czasu rzeczywistego o bardzo klasycznej budowie. Mamy więc klasyczną walutę (talary), walutę specjalną (prestiż), a do tego różne surowce (woda, drewno, ryby i tak dalej). Nie trzeba chyba dodawać, że każda akcja coś kosztuje — czy to wytyczenie drogi, budowa budynku, czy jeszcze coś innego, musimy płacić. Oczywiście z pomocą przychodzi nam targowisko, na którym, w przypadku braku talarów, a nadmiaru innych surowców, możemy zamienić jedno na drugie.

 

Tutorial za rękę prowadzi nas przez kolejne aspekty gry: dowiadujemy się, jak dbać o zadowolenie mieszkańców miasta, sprzed jakimi zagrożeniami trzeba ich chronić (pożary, napady), jak przyspieszyć budowę i jak prowadzić badania. Po jego ukończeniu jesteśmy już gotowi do prawdziwej gry.

Multum scenariuszy

 

A tutaj możliwości nie brakuje. Do wyboru są dwa podstawowe tryby: scenariusz i sandbox. W tym pierwszym, otrzymujemy 20 różnych misji, różniących się fabułą, zadaniami do wykonania, rozmiarem mapy i poziomem trudności. Map „piaskownicowych” jest 18, przy czym one również posiadają różne parametry. Dodatkowo możemy wybrać, czy podczas rozgrywki pojawią się bandyci.

 

Czy gra ma jakieś wady? Owszem. Po pierwsze — grafika mogłaby być lepsza. Wiadomo, że  jeśli chodzi o strategie w rzucie izometrycznym, oprawa wizualna nie gra pierwszych skrzypiec. Tutaj jednak, mimo wszystko, warto by ją dopracować, by gra zasłużyła na jeszcze wyższą notę. Co więcej, w wersji darmowej pojawiają się olbrzymie reklamy, które naprawdę potrafią irytować.

Podsumowanie

 

Aby zamknąć powyższe rozważania, wypada tylko dodać, że Townsmen wyposażono w zróżnicowaną, klimatyczną muzykę, która wprowadzi gracza w atmosferę średniowiecza. A zatem, pomimo wyżej wymienionych wad, Townsmen to naprawdę fajna, solidna gra na telefon — w dodatku jest darmowa. Sprawdźcie sami, jak poradzicie sobie w roli władcy średniowiecznego miasta.

Ocena ogólna: 8
Pomysł: 8
Grafika: 7
Grywalność: 9

Screeny z gry na telefonie



Oficjalny trailer gry