Data dodania: 24-08-2015

07 zgłoś się

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Chociaż wspomniana aplikacja nie ma zbyt wiele wspólnego z jej oficjalnym opisem, traktującym o rzucaniu wyzwania grawitacji i sekretnych misjach agenta McLine’a w pełnej akcji „rhytm based game”, to gra nadal pozostaje prostą i całkiem wciągającą zręcznościówką.

Idea rozgrywki

Tytułowy szpieg ujęty jest tu dość abstrakcyjnie, bo kamufluje się tak dobrze, że nigdy nie zobaczymy jego twarzy. W grze pojawia się w postaci… elastycznej liny. To właśnie nią kierujemy podczas przechodzenia misji: każda z nich to tor różnorakich (i czasem ruchomych) przeszkód, które musimy ominąć. Sterowanie jest bajecznie proste: dotknięcie ekranu w dowolnym miejscu wysyła McLine’a w górę, puszczenie – sprawia, że agent spada. Proste? Niby tak, ale taki mechanizm wymusza ciągły ruch. Nasz bohater nie może więc lecieć w linii prostej, co z kolei zwiększa ryzyko kraksy i powtarzania poziomu.

Całości towarzyszy prawdziwie „szpiegowska” muzyka, bez wątpienia wzorowana na Różowej Panterze, Jamesie Bondzie i tym podobnym soundtrackom. Ścieżka może jednak się po pewnym czasie nudzić, bo występuje w ilości sztuk jeden i powtarza się na każdym poziomie.

Poziomy Mc Line

A same poziomy? W każdym z nich mamy do czynienia z nieskomplikowanym, dwukolorowym gradientem w tle i serią przeszkód, zazwyczaj czarnych i dwuwymiarowych. Sam agent również nie przejawia żadnych cech 3D, więc dobrze kamufluje się wśród płaskich elementów. Od czasu do czasu pojawiają się poziomy bonusowe – na przykład w jednym z nich McLine przesiada się do prowizorycznego helikoptera, w którym kończy się paliwo, a zadaniem gracza jest ominięcie przeszkód przy użyciu najwyżej siedmiu kliknięć.

Fabuła gry, czy jej brak ?

Pomimo całkiem dobrze zrealizowanego pomysłu, trudno nie odnieść wrażenia, że gra została „sklecona” przy braku większej wizji. Brak tu jakiejkolwiek fabuły, a postać agenta, która dla wielu mogłaby okazać się głównym atutem aplikacji, występuje tylko w tytule i ikonce. Jest bardzo mglista i można odnieść wrażenie, że została wprowadzona na siłę, by uatrakcyjnić koncepcję w gruncie rzeczy mało złożonej gry. Poza tym… cały czas zastanawia pojęcie „rhytm and bass game”, które – przynajmniej jak na oko statystycznego gracza – nie ma zbyt wiele wspólnego ze stanem faktycznym.

Co więcej, niektóre poziomy są tak skonstruowane, że przejście ich bez bonusu „Skip level” wydaje się zupełnie niemożliwe: oto musimy przelecieć przez 24 punkty kontrolne, większą część lotu odbywając „wewnątrz” przeszkód, na ślepo, zupełnie nie wiedząc, gdzie nasz bohater aktualnie się znajduje.

Mimo tych wad , McLine może wciągnąć w quasi-szpiegowską przygodę, bo to wciąż produkcja, którą można określić jako „fajna gierka”: miło w nią „popykać”, ale nie starcza na długo. Można, ale nie trzeba, za darmo, niezależnie czy masz Androida czy iphone’a.

Screeny z gry