Data dodania: 29-04-2016

Pseudo symulator karetki

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Symulator?

Gra podzielona jest na poziomy, a każdy z nich polega dokładnie na tym samym – pojedź, zabierz rannego, wróć. Na te czynności mamy określony czas. Tak, to wszystko. Dumny człon “Simulator” w nazwie jest, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem. Jedyne, co w tej grze zaskakuje to fakt, że twórcom chciało się spędzić tyle godzin nad takim gniotem. Serio.

Grafika i dźwięk

Oprawa graficzna nie jest najgorsza – ogień trawiący samochody biorące udział w wypadku wygląda nieźle, a karetka którą się poruszamy także jest dopracowana. Miasto, czyli budynki, ulice i leżące na niej przeszkody nie odstają od reszty i zaryzykujemy stwierdzenie, że to jedyny pozytywny aspekt produkcji. Zapętlona muzyczka wwiercająca się w mózg, niczym przeciętny chirurg w pacjenta, wraz z poruszającym bębenki wyciem syren tworzą irytującą mieszankę, której wydźwięk zdaje się przesyłać nam wiadomość “wycisz mnie!”.

Jam jest beta

Grając w Ambulance Emergency Simulator można odnieść wrażenie, jakbyśmy testowali wersję beta. Niewidzialne ściany, niematerialne budynki i przeszkody, czy nagłe awarie wstecznego biegu to tylko wierzchołek góry lodowej, który można zaobserwować już po kilku minutach “zabawy”. Kilkakrotnie zdarzyło się, że byliśmy zmuszeni do restartowania poziomu, ponieważ utknęliśmy w jakiejś teksturze. Niewykluczone, że te błędy zostaną naprawione w niedalekiej przyszłości, niestety nie sprawi to, że gra stanie się lepsza. Dopóki twórcy nie postarają się o nowe poziomy, mechanizmy i wyzwania, dopóty produkcja będzie stanowiła jedynie obraz tego, jak nie należy tworzyć gier.

Miasto

Czym wyróżnia się miasto z gry Ambulance Emergency Simulator, że zasłużyło na oddzielny akapit? Tym, że składa się z dwóch ulic na krzyż, przy czym obie wyglądają prawie tak samo. Nie powinniśmy jednak narzekać, gdyż nie będziemy poruszać się po tym mieście zbyt długo. W dniu pisania recenzji gra oferuje sześć poziomów, a każdy, zakładając, że nie utkniemy w murze, trwa około dwóch, trzech minut. Po skomplikowanych obliczeniach otrzymujemy zawrotne piętnaście minut rozgrywki. No nieźle.

Teorie spiskowe

Jesteśmy skłonni uwierzyć, że gra zawiera w sobie jakiś tajny szyfr, serię zagadek, a jej deweloperami są Iluminaci. To bardziej prawdopodobne, niż to, że komuś chciało się tworzyć ten tytuł z myślą, że zwojuje urządzenia mobilne. Kilkanaście dni temu rozdawano Złote Maliny, nagrody przyznawane najgorszym filmom. Jeśli gry również łapałyby się na to zaszczytne trofeum, to Panie i Panowie, mielibyśmy zwycięzcę. Nasza inna teoria mówi, że Ambulance Emergency Simulator to interaktywna prezentacja pokazująca jak nie powinien wyglądać końcowy produkt. Jeśli chcecie się tego dowiedzieć pobierzcie grę za darmo na Androida.

Screeny z gry na tablecie