Data dodania: 25-11-2015

Super farmer

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Wszelkiego rodzaju symulacje od zawsze cieszyły się sporym powodzeniem, czy to samolotów, śmigłowców, koparek czy ciężarówek. Tym razem na nasze komórki trafia kolejna odsłona serii Farmer Sim, która pozwala wcielić się w rolnika.

Gra w amerykańskich i europejskich realiach

Gra wita nas słodką muzyczką i średniej jakości grafiką ciągnika. Menu główne nie wygląda jednak tak źle, więc przeciętna ofiara Farmer Sim jeszcze nie spodziewa się, co jączeka. Przy rozpoczęciu rozgrywki mamy do wyboru dwie plansze: europejską i amerykańską, przy czym producent zapewnia nas, iż „more coming soon”. No dobra, wcielmy się w klasycznego jankeskiego farmera i wybierzmy wersję z USA.

 Symulator traktora

Farmer Sim sadza nas za sterami traktora (którym możemy sterować aż na trzy sposoby: kierownicą, strzałkami lub żyroskopem). Pierwsza misja tutoriala – podłącz pług i zaorz pole – to tylko zwiastun nadchodzących emocji. Wrzucamy więc wsteczny bieg i precyzyjnie dokujemy do stojącego za naszym ciągnikiem pługa. Potem już tylko gaz do dechy i jazda na pole!

 Tryb auto

Podczas orki wybawieniem okazuje się tryb Auto, który po dwóch-trzech minutach zasuwania po polu stanowi jedyny argument przeciw wyłączeniu tej gry. Po wybraniu automatycznego pilota nasz traktor sam orze pole, a my możemy poświęcić się bardziej produktywnym zajęciom, takim jak na przykład pisanie recenzji. Gra wyposażona jest we wskaźnik pokazujący ile procent pola zostało już zaorane, dzięki czemu wiemy, czy przed kolejną ekscytującą misją zdążymy jeszcze zrobić sobie kawę.

 Orka, siew, zbiór

Po orce przychodzi pora na sianie, a więc zmieniamy maszynę i ponownie gnamy na pole. Praca trwa do nocy – dosłownie, bo w grze występuje cykl dobowy. Siewnik prowadzi się gorzej od stutonowego Iljuszyna, więc ponownie w sukurs przychodzi tryb automatyczny. Następnie gra każe nam przełączyć się na kombajn i na drugim polu dokonujemy zbioru pszenicy, przewożąc w międzyczasie nadwyżki zboża traktorem z przyczepą.

 Dla kogo ?

W ujęciu teoretycznym, gra oferuje sporo możliwości. Możemy zarabiać na naszej farmie, kupować coraz lepsze ciągniki, kombajny, ciężarówki, czy przyczepy oraz hodować zwierzęta. Dostępna w Farmer Sim mini-mapka informuje, które tereny nadają się do siania, gdzie stoi nasz traktor, itp. Pytanie tylko – kogo to interesuje? O ile nie jesteś fanem rolnictwa i nie dostajesz ślinotoku na widok kombajnu Bizon, gra nie będzie dla ciebie niczym specjalnym. Jest wręcz nudna jak flaki z olejem i powtarzalna.

 Oprawa graficzna

A muzyka i grafika? Cóż, ta pierwsza, poza menu głównym, nie istnieje. W grze nie uświadczymy żadnej ścieżki dźwiękowej. Mamy oczywiście odgłosy maszyn, śpiew ptaków i tym podobne, ale przydałoby się jakieś urozmaicenie. Z kolei grafika to kwestia sporna. Same maszyny przedstawiają się całkiem nieźle, chociaż co do ich animacji i fizyki ruchu można mieć pewne wątpliwości. Ale otoczenie…naprawdę przykro na to patrzeć. Wszystko dookoła – budynki gospodarstwa, góry, drogi, pola – przedstawia się niestety topornie. W trakcie jazdy elementy takie jak drzewa pojawiają się niespodziewanie na horyzoncie, zupełnie jak w grach komputerowych sprzed piętnastu lat.

Reasumując, Farmer Sim to pozycja o wątpliwej wartości. Można w to chwilę pograć, być może kogoś wciągnie na dłużej. Ogólnie, klasa mocno średnia wśród gier na komórkę. Na szczęście przekonać możecie się sami za darmo, niezależnie czy macie telefon z Androidem czy iOSem.

Screeny z gry na telefonie