Data dodania: 26-08-2015

Wesoły kierowca

Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...
Ocena użytkowników:
Przyznaję 1Przyznaję 2Przyznaję 3Przyznaję 4Przyznaję 5
Loading ... Loading ...

Wydana w styczniu bieżącego roku produkcja studia Silver Magic Games sadza nas za kierownicą autobusu nieznanego nikomu miejskiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego, położonego za siedmioma górami i siedmioma lasami – tak naprawdę nie wiadomo gdzie, bo wbrew tytułowi całość gry toczy się na różnego rodzaju torach testowych wypełnionych przeszkodami.

City Bus Driver Unlimited w pigułce

Aby zaoszczędzić czytania tym, którzy liczą na solidną produkcję, wypada od razu zaznaczyć, że City Bus Driver Unlimited to niedopracowana gra, a w trakcie rozgrywki przetestowane zostaną nie tyle nasze umiejętności prowadzenia pojazdu, co cierpliwość i powściągliwość w rzucaniu przekleństw.

Scenariusze rozgrywki

Ale zacznijmy od początku – gra skupia się na parkowaniu autobusu w wyznaczonych miejscach. Czasem jest to garaż, w innym poziomie po prostu miejsce zaznaczone na płaskim terenie. Aby się tam dostać, musimy ominąć całą masę przeszkód: rury, progi zwalniające, pachołki, blokady drogowe i tym podobne. Przy najmniejszym nawet draśnięciu którejkolwiek z nich, gra raczy nas obrzydliwym napisem „CRASHED!” (wyświetlanym w ukochanej przez wszystkich czcionce Comic Sans), a cała zabawa zaczyna się od początku.

Lokacje rozgrywki

Co ciekawe – po chwili odkrywamy, że cały ten tor przeszkód umieszczony jest na małej wyspie dryfującej gdzieś w przestworzach; całość jest po prostu zawieszona w chmurach, co każe przypuszczać, że na kierowcę naszego wesołego autobusu najbardziej nadawałby się Lando Calrissian. Gra nie ma w dodatku żadnego zabezpieczenia przed „wypadnięciem” pojazdu poza mapę, co dociekliwym graczom pozwala przekształcić autobus w szybowiec.

Mechanika rozgrywki

Sterowanie jest naprawdę toporne. To samo można powiedzieć o pracy kamery – nie śledzi ona pojazdu. Zamiast tego oferuje stały punkt obserwacji, którym nie można nawet zbytnio manipulować. Jedyną opcją jest obrót o 90 stopni, w wyniku czego mamy do dyspozycji tylko cztery rzuty (przód, tył, prawo i lewo), a kamera nierzadko serwuje nam widok przez liście drzew bądź ściany budynku.

Oprawa graficzna gry

Graficznie ta gra nie wypada nawet najgorzej (chociaż dziwi fakt, że w autobusie brak pasażerów czy nawet kierowcy), ale biorąc pod uwagę pozostałe elementy (np. muzykę: jest to jedna ścieżka, trwająca około trzydziestu sekund, zapętlona w nieskończoność), trudno już szukać czegokolwiek, co pozwoliłoby wystawić ocenę wyższą niż półtorej gwiazdki.

Konia z rzędem temu, komu starczy cierpliwości na przejście tej gry do końca. Jak mawia NRGeek, polski youtuber znany z recenzowania najbardziej nieudanych produkcji w historii elektronicznej rozrywki, „twórcy tej gry powinni zasuwać na galerach!”[1]. Trudno o lepsze podsumowanie.

Screeny z gry