Wygaszacz ekranu w wersji smart
Po co nowy wygaszacz ?
Idea aplikacji Cover jest bardzo prosta: w miejsce tradycyjnego „wygaszacza ekranu”, z którego odczytamy tylko godzinę, możemy w prosty sposób uzyskać funkcjonalny panel dający łatwy dostęp do najczęściej używanych aplikacji.
Wygaszacz zintegrowany z GPSem
To jednak tylko początek. Cover w trakcie konfiguracji prosi nas o podanie adresu pracy i zamieszkania. Dzięki temu „uczy się”, jakich aplikacji używamy najczęściej w biurze, a jakich w domu, a następnie dostosowuje ekran do odczytanej z GPS lokalizacji. Proces uczenia może jednak przebiegać i bez tego: jeśli nie wprowadzimy adresów, Cover zapamięta ulubione aplikacje i gry w skali ogólnej. Bardzo ciekawa funkcja.
Jej rozszerzeniem są profile, które również można edytować we własnym zakresie. Jeśli innego zestawu programów potrzebujemy w samochodzie czy podczas spaceru, możemy samodzielnie przełączać się pomiędzy profilami w zależności od sytuacji.
Personalizacja tapety
Aplikacja oczywiście nie pozbawia nas podstawowej funkcji, czyli wyboru tapety. W domyślnej wersji mamy do dyspozycji kilka ładnych pejzaży, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wybrać z galerii własne. Podaje również, czego nietrudno się domyślić, datę i godzinę.
Ułatwiony dostęp
Cover powstał oczywiście po to, by z poziomu ekranu blokady zapewnić dostęp do pewnego zestawu aplikacji. Oczywiście jeśli akurat nie chcemy skorzystać z tego dobrodziejstwa, możemy najzwyczajniej w świecie odblokować telefon w normalny sposób. Co ciekawe, każdą ikonkę można przesunąć w górę lub w dół. Lista jest zresztą dłuższa niż sześć pozycji, bo kolejne, mniej popularne ikony są ukryte na niższych miejscach – dostęp do nich uzyskujemy przesuwając palcem w płaszczyźnie pionowej.
Łyżka dziegciu
Program ma tylko jedną – choć poważną – wadę, którą, jak się wydaje, można rozwiązać tylko poprzez głębszą integrację z systemem operacyjnym. Otóż Cover nie „przejmuje” od Androida zadania weryfikacji kodu dostępu. A wiadomo, że duża część użytkowników smartfonów chroni swoje dane poprzez PIN czy symbol. W takim przypadku, celem wprowadzenia kodu, aplikacja przekieruje nas do „normalnego” ekranu blokady – a przecież chodzi chyba o to, by się owego pozbyć!
Wspomniane niedociągnięcie może okazać się bardzo poważną przeszkodą dla osób, które wysoko cenią zabezpieczenie swojego telefonu przed osobami niepowołanymi. W obliczu takiej niedogodności bledną największe zalety aplikacji, czyli dostęp do ulubionych programów i gier przez jedno pociągnięcie palca. Trudno jednak zaproponować rozwiązanie kompromisowe, bo w końcu kod trzeba kiedyś wprowadzić.
Ogólnie rzecz ujmując, Cover to bardzo miła w użyciu aplikacja, o której śmiało można powiedzieć, że czyni nasze smartfony jeszcze bardziej „smart”. I chociaż przydałoby się w niej kilka usprawnień, bez wątpienia zapewnia więcej funkcji, niż domyślne ekrany blokady. Jeżeli macie wątpliwości, ściągnijcie za darmo. Działa na Androidach i iphone’ach.









